Strony

czwartek, 6 kwietnia 2017

249. Czterolatka

Wróciłam do pracy kochani moi...
Nareszcie, po pięciu miesiącach zwolnienia...
I w tym wirze obowiązków, zamieszaniu codziennym, trochę mi zeszło by się wam pochwalić moją czterolatką :)

Tak, dokładnie tak :) 24 marca, Andy skończyła 4 latka.


Moja piękna, duża, mądra dziewczynka...


Kocham najmocniej...
Miłością szczerą...
Kocham kiedy się śmiejesz...
Kocham kiedy płaczesz...
Uwielbiam patrzeć kiedy śpisz...
I tulić kiedy mnie potrzebujesz...


Obyś była zawsze szczęśliwa kochana córeczko...

wtorek, 21 marca 2017

248. I am proud to be her mommy

Jestem rodzicem, MATKĄ...
I jako matka mam wielką misję do spełnienia. Mam dziecko, za które jestem odpowiedzialna. To jakie ono będzie zależy tylko ode mnie i mego męża. Jako rodzice, opiekunowie staramy się przekazać naszym pociechom wszystko co najlepsze, tłumaczymy co dobre a co złe, uczymy i kształtujemy. Wskazujemy drogę, która według nas jest najlepsza...
 
***
 
'Jestem dumna z tego, że jestem jej mamą'...
Każda z mam zapewne czuje to samo wobec własnych dzieci.
Uczucie dumy jest ogromne a zwłaszcza wtedy gdy słyszymy pozytywne opinie na temat swojego dziecka. Wtedy mamy pewność, że nasze wychowanie zmierza w dobrym kierunku.
 
 
Wielu z was zna nas doskonale.
Wiecie więc, że w tym roku Andy rozpoczęła swoją szkolną przygodę.
Różnie do tej pory bywało... Często było tak, że marudziła, bo nie chciało się wstać... Często też popłakiwała z różnych głupich według nas powodów. Ale nigdy nie mówiła, że nie lubi szkoły :) Zawsze z entuzjazmem opowiadała o swoich kolegach i paniach. 
Ale do czego zmierzam :) Mianowicie w ubiegłym tygodniu u Andy w szkole był 'Parent's Afternoon', dla wyjaśnienia to odpowiednik naszej polskiej 'wywiadówki'. Idąc tam tak naprawdę nie wiedziałam czego się spodziewać, bo wszystkiego co związane ze szkołą dopiero się uczymy :) Jednak szybko przekonałam się, że tu takie spotkanie wygląda tak samo.
Nauczycielka rozmawiała ze mną sam na sam. Na początku pokazała mi rożne prace Andy i punktację według której oceniają dziecko w danej dziedzinie. Polega to na ocenie w jakim przedziale wiekowym aktualnie mieści się dziecko. 
 
Dokładnie to tak to wygląda, ocenia się dosłownie wszystko:
1. Personal, Social and Emotional Development (Rozwój osobisty, społeczny i emocjonalny)
 - Making Relationships (Tworzenie relacji)
- Self Confidence & Self Awareness (Zaufanie do siebie i samoświadomość)
- Managing feelings and behaviour (Zarządzanie uczuciami i zachowaniami)
2. Communication and Language (Komunikacja i język)
- Listening and attention (Słuchanie i uwaga)
- Understanding (Zrozumienie)
- Speaking (Mówienie)
3. Physical Development (Rozwój fizyczny)
- Moving and Handling (Ruch i obsługa)
- Health and self-care (Zdrowie i opieka nad osobami starszymi)
4. Literacy (Alfabetyzacja)
- Reading (Czytanie)
- Writing (Pisanie)
5. Mathematics (Matematyka)
- Numbers (Liczby)
- Shape, space and measure (Kształt, przestrzeń i środek)
6. Understanding the world (Zrozumienie świata)
- People and communities (Ludzie i wspólnoty)
- The world (Świat)
- Technology (Technologia)
7. Expressive Arts and Design (Sztuka ekspresyjna i wzornictwo)
- Exploring and using media and materials (Badanie i używanie mediów i materiałów)
- Being imaginative (Być wyobraźnią)
 
Powiem wam szczerze, że pewnych aspektów bym się nie domyśliła, jednak takie są tu kryteria.  Najważniejsze, że Andy mimo dwujęzyczności idealnie mieści się w swoim przedziale wiekowym. Zakwalifikowała się częściowo w 30-50miesięcy a częściowo 40-60miesięcy. 
Poza tym pani powiedziała, że Andy bardzo podszkoliła język, bardzo ładnie dogaduje się z dziećmi i z paniami. Wcześniej trochę się wstydziła, teraz jest śmiała. Pani mówiła, że jest bardzo pilna, słucha poleceń i wykonuje je sumiennie :) Powiedziała również, że rzadko się zdarza by dziecko w tym wieku było tak wrażliwe i troskliwe, że Andy zawsze pomaga innym i reaguje jak komuś coś złego się dzieje. Zuch dziewczynka :)
Do tego Andy jest koleżeńska i bawi się ze wszystkimi, zarówno z dziećmi polskimi jak i anglikami :)


Daje sobie świetnie radę z matematyką. Liczenie do 30 opanowała perfekcyjnie. Do tego nauczyła się liczyć wstecz od 10 do 0. Gorzej jej idzie za to pisanie, jak widać wyżej :) Ale to tylko dlatego, że moja Andy zawsze wszystko chce zrobić szybko i chce być zawsze pierwsza. I nad tym właśnie musimy popracować.

Podsumowując... Andy radzi sobie bardzo dobrze :)
Jesteśmy oboje z A. bardzo z niej dumni... :)
Oby zapał jej za szybko nie minął hihihi
Bo tak naprawdę to przed nią kolejnych kilkanaście lat nauki :(

***

Wspaniałego dzionka moi mili, a my z Amelką idziemy na spacer... Piękna pogoda u nas i grzech to marnować siedząc w domku :)
Buziaki

wtorek, 14 marca 2017

247. Bardzo udany weekend za nami

Wspaniały, rodzinny weekend dobiegł końca. Ale wszystko co dobre ma swój kres, niestety :( 
Nowy tydzień przed nami i obowiązek rannego wstawania, bo przecież trzeba odprowadzić moją uczennicę do szkoły. Na szczęście ja jestem na dwutygodniowym urlopie, więc znów na parę dni mogę zapomnieć o pracy. 
Zapytacie pewnie jakim cudem mam urlop skoro dopiero co wróciłam do pracy po pięciomiesięcznej przerwie :)??? Ano takim, że zostało mi jeszcze do wykorzystania 9 dni, a że w pracy u mnie rok liczy się tak jak rok podatkowy w UK więc urlop muszę wykorzystać do końca marca :) Oto więc znów jestem na 'wypoczynku' (o ile takowy w ogóle istnieje dla matki z dwójką maluchów w domu)... 

Ale miało być o weekendzie przecież. Do rzeczy więc :)
A więc w piątek Andy dostała wyróżnienie w szkole za najlepsze wyniki w minionym tygodniu. Miła niespodzianka i dla niej i dla nas :) Nagrodą był oczywiście dyplom i pewna miła niespodzianka. Niespodzianką jak się okazało była mały tygrysek o imieniu Tilly :) Andy dostała Tilly pod opiekę na cały weekend, na koniec trzeba było wszystko udokumentować w księdze 'Tilly Tiger Home Visit' (to było już zadanie dla mamy).
Andy bardzo szybko się zaprzyjaźniła z nową maskotką i cały ten czas nie rozstawała się z Tilly choć na chwilkę :) No z wyjątkiem poniedziałku rana, bo wtedy była w szkole :)

Jadły razem posiłki, no i różne łakocie, w tym również ulubione lody Andie :)


Oczywiście dzieliły też razem łóżeczko :)
Słodziaki.


W sobotę postanowiliśmy piec ciasteczka. A że Tilly była z nami więc mieliśmy dodatkowego pomocnika :)  Powiem szczerze, że dziewczynki chętniej się angażowały niż zazwyczaj. Czy to zasługa Tilly, tego nie wiem ale zabawa była super :)
Nawet my z A. bawiliśmy się świetnie :)


W niedzielę wybraliśmy się wszyscy na basen.
Już od jakiegoś czasu staramy się regularnie z dziewczynkami korzystać z basenu, przynajmniej raz w tygodniu. Fajna zabawa a przy okazji można trochę się poruszać. Dziewczynki nawet świetnie sobie już radzą w wodzie :)
Moje małe syrenki kochane


A tu możecie bliżej poznać naszą weekendową towarzyszkę Tilly...
Nawet ząbki z Andie myła hihihi


Niestety weekend szybko się skończył.
Dziś Tilly wróciła do przedszkola i widziałam, że Andie było trochę smutno z tego powodu. Jednak moja dziewczynka wie, że kolejny weekend Tilly spędzi z innym dzieckiem i wtedy ono będzie szczęśliwe tak jak Andie była mając Tilly :)
Bo szczęściem trzeba się dzielić... A nam zostają wspomnienia :)
 
video

A swoją drogą to bardzo fajny pomysł, nie uważacie?
Uczy dzieci szacunku i opieki nad zwierzątkami :)

Pozdrawiam

wtorek, 7 marca 2017

246. Wróciłam do pracy

I stało się...
Po ponad pięciomiesięcznej przerwie wróciłam do pracy :)
Zakończyłam leczenie mojego nadgarstka więc nie było więcej wymówek, trzeba było zebrać się w sobie i wrócić do normalnego trybu życia.
A co do leczenia, jak to się skończyło i czy w ogóle się już skończyło, to przeczytacie w kolejnym poście :)

***

Już tydzień jak pracuję.
Na początek, żeby nie obciążać za bardzo ręki, wróciłam na dwie zmiany w tygodniu. Po paru tygodniach, kiedy się już przyzwyczaję trochę wrócę na pełen etat :)
Powiem Wam, że pierwsza noc (dla przypomnienia po urodzeniu Amelki przeszłam na nocki) była dla mnie koszmarna. Dużo się pozmieniało. Współpracownicy na szczęście są ci co poprzednio ale jeśli chodzi o mieszkańców domu to mamy wszystkich nowych. Trochę będę więc potrzebować czasu by nauczyć się ich potrzeb :) Ale dam radę :) Dużo więcej też mamy papierkowej roboty, choć to akurat lubię. Poza tym muszę kolejny raz przeorganizować swój ustalony porządek dnia. Miałam już wszystko poukładane i kolejny raz reorganizacja hihihi No cóż, uroki życia.
Jednak co jak co, bardzo się cieszę z powrotu do pracy. Znów mogę być nie tylko żoną i matką ale i sobą. Zmienię trochę otoczenie i mocniej zatęsknię za dziewczynkami i A. Jak przedtem, po każdej zmianie będę pędziła do domku i ze szczęściem w oczach patrzyła na moją kochaną trójcę witającą mnie w drzwiach :) Szczęście mieć ich przy sobie ❤
Nie ukrywam, że mając więcej obowiązków będę bardziej zmęczona ale ja należę do osób, które im więcej maja do zrobienia tym są wydajniejsze. Ostatnio za dużo się leniłam to teraz to nadrobię :)

***

A na koniec moje dziewczynki.
Dawno ich nie było :)
Zobaczcie jak podrosły :)


Amelia Amy
24miesiace i 24dni
💜💜💜


Andrea 3lata 11miesięcy i 9dni
💜💜💜



piątek, 24 lutego 2017

245. Podusia Pink

Dziś na tapecie podusia...
W końcu się uporałam z obiecanym prezentem dla Andy i mogę ją śmiało Wam pokazać :)

Wcześniej zrobiłam już dwie poszeweczki. Wysłałam je na wymiankę z Ewelinką
więc nie mam zdjęć efektu końcowego z podusią w środku. Ale poprzednie również były fajne. Jednak to z tej jestem najbardziej zadowolona. 
Oczywiście jest cała różowa, bo to przecież Andy ulubiony kolor :) Milusia w dotyku, bo włóczka jest mięciusia... No i całkiem spora, że równie dobrze może posłużyć w czasie drzemki :)

Cóż tu dużo opowiadać...
Jest piękna...
Sami zobaczcie :)




Andy chyba się spodobała...
Nie rozstaje się z nią od rana...
Podusia przechodzi kolejne testy wytrzymałości hihihi


Teraz będę musiała zrobić kolejną dla Amelki, żeby uniknąć wojny domowej :)
Tylko pomyślałam o zmianie kolorów...
Co byście powiedziały na połączenie różu, szarości i mięty :)????