Strony

wtorek, 14 lutego 2017

244. Urodzinowo

Miałam pisać w styczniu i jak co roku wymieniać swoje postanowienia:) Ale standardowo czasu brakło. Zresztą z doświadczenia wiem, że tylko nieliczne plany i założenia się realizują. Takie życie niestety. Tak więc postu noworocznego nie było i nie będzie, bo toż to już luty mamy :) A jeśli luty to inna okazja, dużo ważniejsza hihihi

A mianowicie nie wszyscy z was kochani wiedzą, że nasza Amelka 9 lutego właśnie skończyła dwa latka :)
Uczciliśmy to w gronie rodzinnym. W tym roku było nas więcej, bo do grona 'wygnańców' dołączyła kuzynka mojego A., a że były ferie to była też jej córka :) Takim oto sposobem było gwarno i wesoło :) Był torcik domowej roboty :) Oczywiście piekł tata a mamcia dekorowała :) Przyznam, wyszedł przepyszny :)
Taki wyjątkowy dzień, bo i okazja wyjątkowa...


Dziewczynki szalały, bo miały publiczność...
Ale w tym dniu pozwoliliśmy im na wiele :) A niech tam... W końcu urodziny ma się tylko raz w roku :)



Amelciu...
Życzymy Ci z tatusiem wszystkiego co w życiu najpiękniejsze i najlepsze...
Oby wszystko co złe omijało Cię szerokim łukiem... Bądź zawsze pogodna i uśmiechnięta...
Kochamy Cię nasze Słoneczko


niedziela, 1 stycznia 2017

243. Welcome 2017

Happy New Year 2017 🎉🎉🎉

Kochani chcę wam życzyć wszystkiego co najpiękniejsze i najlepsze...
Spełnienia marzeń i realizowania podróżniczych planów...
Słonecznych dni i uśmiechu na co dzień...
Prawdziwych przyjaciół przy boku...


Zdrowia, szczęścia i pogody ducha...
Czerpcie z życia pełnymi garściami i dzielcie się tym co najlepsze...

Wspaniałego Roku 2017!!!

sobota, 24 grudnia 2016

242. Merry Christmas



Kochana blogowa rodzinko...

W tym wyjątkowym dniu chcemy Wam życzyć spokoju przy stole wigilijnym, radości, najbliższych osób przy Was...

Góry prezentów, śmiechu szczerego i wszystkiego najwspanialszego ❤
 

Spełniajcie marzenia, bierzcie życie garściami i dzielcie się dobrem...


Merry Christmas to all of You...

czwartek, 22 grudnia 2016

241. Driving Home for Christmas

W tym roku dla odmiany święta spędzamy z rodzina w Polsce. Pierwszy raz odkąd jesteśmy w Anglii. A poza tym może dziewczynki zobaczą prawdziwy śnieg, o ile pogoda będzie dla nas łaskawa.

Wylot mieliśmy 20 grudnia, we wtorek.
A na lotnisku w Manchester spotkała dziewczynki miła niespodzianka. Sam Święty Mikołaj powitał je, a że mieliśmy jeszcze czas do odlotu to zdążył nawet przeczytać im bajeczkę :) Ale miały miny hihihi


Ogólnie lot był ok. Albo dziewczynki spały albo oglądały bajki. Wiec juz nie mamy na co narzekać.






Selfie z córą musi byc koniecznie :)


Tak więc kochana blogowa rodzino, jesteśmy w Polsce :)
Zamierzamy korzystać na maxa... Odpoczywać, odwiedzać rodzinę i znajomych, Lepić bałwana i zjeżdżać na sankach (o ile będzie śnieg)...
Zamierzam też spotkać się z małą bohaterką jednego z moich postów, czyt. tu. Amelka akurat będzie w styczniu na turnusie rehabilitacyjnym w woj. świętokrzyskim, a że ja akurat tu jestem więc zaproponowałam mamie Amelki spotkanie :) Bardzo się ciesze na to spotkanie :)


***

A wczoraj moje myszki robiły z babcia pierniczki :)
Same zobaczcie jakie śliczne :)


piątek, 16 grudnia 2016

240. Szkolne kolędowanie

Całe moje życie to moja rodzina, mój najwspanialszy A. i dziewczynki.
Mój sens życia.
I właśnie wokół nich kręci się mój świat.
Tak wiec chyba nie dziwią już was posty i zdjęcia :) Najchętniej wykrzyczałabym całemu światu jak bardzo ich kocham i jaka jestem z nich dumna. Ale to niektóre z was już wiedzą ;)

Same jesteście matkami i wiecie jak my matki przeżywamy wszystko co wiąże się z naszymi pociechami. Mój A. to czasem się śmieje, że ja do psychiatryka powinnam iść taka zakochana jestem w swoich dziewczynkach. No ale cóż poradzę, że tak już mam.

***

I dziś nie będzie wyjątku :) Wcale a wcale was nie zaskoczę.
Znów porcja chwalenia się :)

Dwa dni temu Andrea miała jasełka w przedszkolu.
Nie było to wielkie przedstawienie, ot parę piosenek związanych ze świętami.
Ale jak na takie maluchy (3-4letnie) to było super. Andy oczywiście była najlepsza :) Rosłam z dumy patrząc na nią. Już taka jest duża, gdzie ten czas miniony?
Były cztery grupy dzieciaczków i każda miała inne przebranie. Grupa Andy była reniferkami.
Poza tym były mikołajki, gwiazdki i zwierzątka domowe :)


Oczywiście fotka po występie z mamą i tatą koniecznie musiała być :)



Na koniec był poczęstunek dla rodziców.
No oczywiście nie obyło się bez upominków :) Prezenty dostały zarówno dzieci jak i rodzice.
Poniżej nasz prezent... Pierwsze zdjęcie naszej uczennicy :)
Dzieciaki natomiast dostawały książeczki i słodycze. I co najbardziej mi się podobało, że polskie dzieciaki dostały książeczki dwujęzyczne, polsko-angielskie. Pomysł rewelacja.


***

A dziś ostatni dzień przedszkola przed świętami...
Weekend i szykujemy się do wyjazdu.
Oj oby nam pogoda dopisała i byśmy w Polsce zastali prawdziwą mroźną, śnieżną zimę :)